Zupa z warzyw strączkowych, bogata w białko, witaminy i mikroelementy. Aż szkoda miejsca, żeby wymieniać
- szklanka dowolnych mieszanki warzyw strączkowych i kasz, proporcje dowolne:
U mnie biała fasola, czerwona, fasola mung, czerwona soczewica, zielona soczewica, groch, ciecierzyca + kasza jaglana i jęczmienna
- 2 duże ziemniaki ze skórką
- 1/3 selera
- 1/3 pora
- 2 pietruszki
- 2 marchewki
- duża cebula (!)
- kilka ząbków czosnku (!)
- łyżeczka suszonych warzyw
- no i oczywiście woda
Wykonanie tej akurat zupy jest nieco bardziej skąp likowane, ale tylko ciut. Trudność polega jedynie na tym, że nie możemy, (tzn. możemy, ale wtedy będziemy mieć część składników rozgotowanych, a część al dente

), po prostu wrzucić wszystkiego do gara i skończyć, z racji na różny czas gotowania produktów musimy to zrobić etapami. Więc:
I
Warzywa strączkowe razem z cebulą (dobrze jest ją przekroić co najmniej na pół) i ząbkami czosnku gotujemy niemal do miękkości
II
Do prawie miękkich warzyw strączkowych dodajemy mieszankę kasz i pokrojone w kostkę ziemniaki
III
Kiedy kasza i ziemniaki są już niemal miękkie dodajemy tartą marchew, seler, pietruszkę i suszone warzywa. Gotujemy jeszcze kilka minut i voila!
Uwaga!
Potrawa ta nie potrzebuje już absolutnie żadnych przypraw, a ma doskonały charakterystyczny smak, w większości dzięki cebuli i czosnkowi, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że bez cebuli i czosnku nie ma się co za gotowanie tego zabierać, bo będzie niedobre.
(Ale gdyby ktoś jednak proponował czegoś tam dosypać, to chętnie wypróbuję propozycje)
-
38ipół:
Pokaż wszystkie (1) ›